No właśnie od kilku tygodni kołacze mi się po głowie ta myśl. Czy wrócić do pracy. Teoretycznie nie mam dokąd wracać bo przed zajściem w ciążę nie pracowałam zawodowo i teoretycznie nie muszę. Ale budujemy dom i w sumie by się przydało. Ale męża i tak nie ma prawie w domu a niedługo sezon i nie będzie go w ogóle i jeszcze mnie ma nie być. Ale im dłużej będę zwlekać tym zapewne trudniej będzie mi wrócić. No znaleźć pracę. Więc stanęło na ty, ze szukam pracy docelowej. Nie takiej aby iść tylko takiej, którą naprawdę będę chciała podjąć. Jak będę musiała pewnie łatwiej i szybciej podejmę decyzję. Tylko czy jesteśmy na to gotowi? Milion pytań i milion wątpliwości.
Tymczasem prawie wyszły Małemu czwórki. Wszystkie na raz. Znosi to bardzo bardzo dzielnie. Kochany Mały Człowiek.